
Cześć
Mam na imię Rafał.
Aktywnie eksploruję duchową stronę mojego życia od ponad 20 lat.
Od dziesięciu lat praktykuję Runy, używając Futharku Starszego jako źródła wglądu i do wykonywania rytuałów wzmacniających.
Jestem praktykiem.
Nie jestem wyrocznią, nie jestem też ekspertem akademickim.
Używam Run, obserwuję, jak wpływa to na rzeczywistość wokół mnie i uczę się.
To, czym się tutaj dzielę, to moje subiektywne doświadczenie, połączone z "kanoniczną" wiedzą na temat Run i interpretacją mitologii nordyckiej przez pryzmat wartości, które Runy odzwierciedlają.

Moja wędrówka duchowa a Runy i szamanizm
Praktyka runiczna i poszukiwanie wiedzy, która pomoże mi w zrozumieniu Run, były dla mnie wehikułem ogromnej przemiany na wielu płaszczyznach. Chcąc podążać dalej tą drogą postanowiłem zaprosić osoby takie jak Ty, do dołączenia do mnie.
W moim procesie rozwoju, Runy były i wciąż są:
-
Źródłem wartościowego wglądu, z innej perspektywy niż ta, którą patrzymy zazwyczaj - głęboko transformujące doświadczenie. Choć często zdarza się, że rozkład runiczny zbiera razem i ukazuje mi rzeczy które już wiem, pomagając mi w zrozumieniu ukrytych zależności między nimi.
-
Metodą wzmocnienia się w trudnych i ważnych dla mnie sytuacjach.
-
Paliwem do zmian, które chciałem zobaczyć w moim życiu.
W moim osobistym doświadczeniu i w refleksjach ludzi z którymi rozmawiam, Życie często przypomina wędrówkę przez las:
-
nie wiadomo co jest "za zakrętem"
-
wędrując przez las nie potrafisz go dostrzec mimo że ciągle na niego patrzysz
-
trudno jest zyskać nieco perspektywy robiąc "krok wstecz", bo bezustannie jest się w środku.
A to nie pomaga w zorientowaniu się gdzie jesteś i wyznaczeniu w którą stronę potrzebujesz iść dalej.
Dla mnie pomocnym narzędziem były Runy. Jeśli Twoja droga przez życie brzmi podobnie, to chętnie podzielę się z Tobą tym cennym narzędziem, aby wesprzeć Cię w procesie samo-tworzenia się.
Idąc "duchową drogą" przez "życiowy las" staram się stąpać twardo po ziemi:
-
Kroczenie ścieżką duchową brzmi bardzo górnolotnie i wzniośle, w praktyce często oznacza "sprzątanie", czyli pracę nad usunięciem tych elementów we mnie samym i wokół mnie, które mi szkodzą. W takiej formie Runy stają się często narzędziem auto-coachingu.
-
Jestem przeciwny trendowi odrzucania ludzkiego ciała i natury.
- To czego doświadczamy, również w obrębie subtelniejszej warstwy rzeczywistości, przychodzi do nas poprzez układ nerwowy - nasze ciało.
- Zaprzeczanie temu, kim jestem, nie pomaga w zrozumieniu siebie i w dalszym rozwoju.
- Brak równowagi pomiędzy obszarami życia i elementami nas samych, często przynosi negatywne konsekwencje.
-
Sprzeciwiam się również potrzebie demonizowania intelektu.
- Uważam że "amputacja" części siebie rzadko przynosi korzyści.
- Dostrzegam mądrość w podejściu "intelekt to piękny sługa, ale straszny pan"
Mam ogromny szacunek dla szamanizmu.
Jest dla mnie formą bezpośredniej i osobistej duchowości.
Zbliża mnie do natury, do mnie samego i do życia wokół mnie.
Doceniam spokój i ciszę poza gęsto zaludnionymi obszarami.
W dzisiejszym świecie jesteśmy nadmiernie stymulowani, co nie pomaga nam w świadomym doświadczaniu Życia
i dotkliwie daje się odczuć w dłuższej perspektywie.
Lubię kiedy ważne rzeczy są wypunktowane :)
Mimo że cenię i szanuję Runy Futharku Starszego, traktuję Je jako narzędzie.
Widzę Runy jako emanacje, a jako takie są "jedynie" konturem tego, co reprezentują.
Oznacza to, że "rdzeń" jest głębszy - a same Runy są tylko jedną z wielu metod, które możemy eksplorować w naszym poszukiwaniu doświadczenia Życia.
Zapraszam Cię do dołączenia do mnie w tej podróży.
Skol
Rafał
