Dlaczego "Droga Run"?
- Rafał

- 11 sty 2025
- 2 minut(y) czytania
Nazwa ta wzięła się z moich doświadczeń, w próbach poznawania Run.
Zaobserwowałem, że poznawanie Run może mieć różną formę:
Podstawowym poziomem poznawania Run jest poziom archeologiczno - historyczno - lingwistyczny.
Zapoznajemy się z Eddami, z twórczością Snorriego Sturlsona, być może spojrzymy w Germanię Tacyta. Bez odwracania oczu od historii, dostrzegamy "magię" odczytywania prastarych znaków wykutych w kamieniu, naniesionych na broń lub wyrytych w szkatułce z kości wieloryba.
Drugi poziom, to element ezotyeryczno - magiczno - duchowy.
To potrafi być prawdziwa królicza nora, odsłaniająca przed nami pewną głęboką przestrzeń do pracy własnej. Publikacje z tej przestrzeni potrafią jednak zwieść na manowce, czasami zupełnie nie zgadzając się z materiałem źródłowym, a czasami proponując podejście i koncepcje wewnętrznie sprzeczne, wprowadzające dużo zamieszania - czego doskonałym przykładem jest idea "pustej Runy" zwanej również "Runą Wyrd".
Ciekawym towarzyszem w naszych podróżach po tej domenie będzie mitologia i ludowe baśnie, odsłaniające pewne tajemnice o Świecie, skrywane przez naszą kolektywną nieświadomość.
Trzeci poziom, na którym zaczynamy faktycznie Runy poznawać, to poziom osobistego doświadczenia. To efekty naszych intencjonalnych praktyk w pracy z Runami, oraz rezultaty obserwacji tego, jak w naszym codziennym życiu manifestuje się Ich energia.
Nazwałem tą stronę "Droga Run", ponieważ taki sposób rozumienia aktu poznawania Run odzwierciedla moje osobiste doświadczenie. W mojej obserwacji poznawanie Run jest jak wyruszanie w podróż:
Najpierw dowiadujemy się o czymś inspirującym z encyklopedycznej wręcz broszury, która nie oddaje tego co opisuje, ale przemyca nam wskazówkę intrygującej głębi
Potem czytamy o doświadczeniach innych osób, o tym jak sobie swoje doświadczenia poskładali w pewną całość i jak przywykli do tego, żeby w określony sposób swoje doświadczenia interpretować
Aż w końcu wyruszamy w podróż sami, chcąc poznać miejsce które nas zafascynowało, które nas wzywa, aby wreszcie doświadczyć go i zacząć je poznawać organicznie. Dobrze jeśli mamy pod ręką ogólnikową mapę, tę encyklopedyczną z pierwszego kroku. Bardzo przydaje się również czyjeś doświadczenie, żeby zaplanować sobie swoją podróż i doświadczenia którym chcielibyśmy się przyjrzeć.
Ale gdy już wyruszymy tą swoją ścieżką, w Runy, wtedy naszym najlepszym przyjacielem będzie nasz własny dziennik i akt journalingu. Zapisywania sobie swoich spostrzeżeń, doświadczeń, przemyśleń, snów i odczuć w trakcie spotykania się z Runami, obserwacji Ich działania, i używania Ich do znajdowania odpowiedzi na ważne pytania.
Jeśli jesteś na swojej Drodze Run, obserwujesz Je i próbujesz Je poznawać, zostań na chwilę i poczytaj ("Stay a while and listen...").
I jeśli zechcesz, zostaw jakieś okruszki mądrości od siebie :)



Komentarze